Aktualności

23 czerwca 2017 22:53 | Aktualności

„PÓKI MŁODE SERCA W NAS, PÓKI MŁODE…” (VI ZJAZD ABSOLWENTÓW I NAUCZYCIELI SZKÓŁ ŚREDNICH W ŁOBZIE) cz. I

 

 

 

         17 – 18.06.2017 r. odbył się VI Zjazd Absolwentów i Nauczycieli Szkół Średnich w Łobzie zorganizowany przez Zespół Szkół im. T. Kościuszki. Zaproszeni zostali uczniowie Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego, Liceum Administracyjnego, Liceum Ekonomicznego i Technikum Ekonomicznego z lat 1945 – 2000. Okazją do spotkania po latach była 70. rocznica pierwszej matury w powojennym Łobzie. Patronat honorowy objął Starosta Łobeski Paweł Marek, patronatu udzielił także Burmistrz Łobza Piotr Ćwikła.

 

       Uroczystość rozpoczęła się o godz. 9.00 mszą św. odprawioną przez ks. proboszcza Józefa Cyrulika, któremu asystowali ks, dr Janusz Giec (pracujący w Zespole Szkół w latach 1991 – 1993) oraz ks. Andrzej Grochowski. W strugach deszczu, prowadzeni przez Orkiestrę Dętą ŁDK, goście przemaszerowali ulicą Niepodległości do hali sportowo – widowiskowej, ponieważ ze względu na niesprzyjającą aurę Komitet Organizacyjny zmienił miejsce inauguracji Zjazdu. Gośćmi honorowymi uroczystości byli: pan Jarosław Rzepa – wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego oraz pani Magdalena Zarębska - Kulesza – Zachodniopomorski Kurator Oświaty.

 

Występ Orkiestry ŁDK pod kierunkiem pana Dariusza Ledziona uświetnił chwile oczekiwania na rozpoczęcie Zjazdu. Część oficjalną prowadzili nauczyciele – absolwenci LO, Marcin Łukasik i Robert Jaremko. Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego, Urszula Regulska, rozpoczęła spotkanie od przywitania zebranych i przedstawienia zarządu komitetu (B. Król, D. Pasieka, H. Szwemmer – Zimierska, J. Manowiec) oraz podziękowania darczyńcom za wsparcie. Pani Barbara Król wzruszającymi słowami uczciła pamięć tych absolwentów, nauczycieli i dyrektorów, którzy zmarli w latach 2011 – 2017, a Jacek Osieczko zaśpiewał piosenkę pt. „Zapal świeczkę”.

 

       Wystąpienie dyrektora szkoły Jolanty Manowiec zawierało wiele ciepłych słów skierowanych do absolwentów – gości, rys historyczny dotyczący szkoły, przedstawienie jej dorobku od V Zjazdu w 2011 r. Głos zabrali także: Starosta Łobeski Paweł Marek, wicemarszałek Jarosław Rzepa oraz kurator oświaty Magdalena Zarębska - Kulesza. W programie tej części znalazło się odznaczenie dyrektora szkoły Jolanty Manowiec Srebrną Odznaką Gryfa Pomorskiego, podpisanie aktu erekcyjnego pod budowę przy szkole warsztatów przeznaczonych do kształcenia w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej oraz uhonorowanie absolwentów z lat 1947 – 1960. Uczestnicy uroczystości uczcili pamięć niestrudzonego organizatora poprzednich pięciu zjazdów (1985 – 2011), absolwenta Gimnazjum z 1949 r., pana Tadeusza Barańskiego. Pamiątkową statuetkę, medal okolicznościowy i książkę wydaną przez Starostwo Powiatowe w Łobzie pt. „Historia oświaty w Powiecie Łobeskim” odebrała żona pana Tadeusza – pani Lidia Barańska. Oprawę artystyczną, przygotowaną pod kierunkiem pań Bożeny Kordyl i Anny Boguszewskiej – Wąsowicz zapewnili: uczennice kl. I LO Patrycja Szwarczewska i Gabriela Prygiel, tegoroczna absolwentka liceum Paulina Karaś oraz absolwent z 2000 r. Jacek Osieczko z żoną Anną. Pieczę nad ceremoniałem uroczystości sprawował pan Ryszard Krzęćko.

 

       Z hali wszyscy udali się do budynku szkoły, by tam usiąść w ławkach szkolnych, spotkać się z nauczycielami, obejrzeć wystawy, pochylić się nad kronikami, wypić kawę i zjeść ciastko w kawiarence. Wspomnieniom i uściskom nie było końca. W szkole panował radosny gwar, śmiech, były też łzy, wszyscy utrwalali miejsca i twarze spotkanych koleżanek i kolegów, poszukiwali śladów przeszłości.  Spełniały się także inne marzenia niektórych gości – np. usłyszenie dźwięku dzwonka szkolnego czy obejrzenie gabinetu dyrektora. Sesja fotograficzna i wspólny obiad zakończyły pierwszą część dnia. Niektóre roczniki w oczekiwaniu na kolejną atrakcję wieczoru – bal, spędziły czas pod namiotami na dziedzińcu szkoły, w szkolnej kawiarence i w gabinetach lekcyjnych.
Bal Absolwenta otworzyli w hali Starosta Łobeski z dyrektorem szkoły. Do godziny 200 wszyscy bawili się przy muzyce, opowiadali o sobie, rodzinach, pracy i wspominali, wspominali…

 

       W drugim dniu zjazdu uczestnicy spotkali się w pięknym miejscu rekreacyjnym, które było dawniej świadkiem pierwszych randek i nieuzasadnionych nieobecności na lekcjach, a od tego roku przeżywa renesans – na Polanie Jahna. Wspólne grillowanie i zabawy przy muzyce sprawiały jeszcze większą przyjemność, bo pogoda była znakomita – jakby chciała zrekompensować deszczowe godziny przedpołudniowe dnia poprzedniego. Kto miał jeszcze siły po balu tańczył: indywidualnie, w parach czy w grupie. Pod dachami wybudowanych na „patelni” wiat, w namiotach, na kocach rozłożonych na trawie toczyły się rozmowy. Każdy chciał utrwalić ten czas na zdjęciach, dlatego aparaty fotograficzne, telefony, tablety były nieodłącznym atrybutem uczestników wydarzeń tego niezwykłego dnia. Wymieniano adresy, wizytówki, numery telefonów. Ale czas nieubłaganie płynął i o godz. 1400 trzeba było się pożegnać.

 

       „Zjazdowicze” rozjechali się w różne zakątki świata, m.in. do domów w USA, Kongu, Szwecji, Norwegii, Emiratach Arabskich, Holandii, Niemczech, we Włoszech…, w różne miejsca w Polsce, rozeszli się do domów w Łobzie, by w poniedziałek wrócić do obecnego życia. Ale obrazy z tych dwóch czerwcowych dni, utrwalone w pamięci, pozostaną na długo. Dla wszystkich (a było nas w różnych momentach od 491 do 550 osób) czas na chwilę zatrzymał się, wszyscy (niezależnie od metryki)  mieli 19 lat. I jeszcze przed nazwiskiem nie widniały tytuły prof., dr, nie byli wziętymi prawnikami, lekarzami czy architektami. Połączyło ich jedno miejsce – Zespół Szkół im. T. Kościuszki w Łobzie – to samo, ale nie takie samo jak zapisane w pamięci, bo po solidnym liftingu (remoncie).

 

       Organizatorzy dziękują uczestnikom VI Zjazdu, absolwentom, nauczycielom i gościom, za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery, za wszystkie ciepłe słowa wypowiedziane i napisane, za nienarzekanie na deszcz pierwszego dnia i wysoką temperaturę drugiego, za to, że byliście! Dla takich chwil warto żyć…, bo „póki młode serca w nas, póki młode…”  

Przeczytano: 324 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Zdjęcia: