Zespół Szkół im. T. Kościuszki w Łobzie
https://zslobez.pl

07 grudnia 2019 19:16 | Aktualności

BYLIŚMY NA BATMANIE… W OPERZE NA ZAMKU! (Zanurzeni w historii i pięknych dźwiękach)

 

 

 

 

29 listopada 2019 roku klasa 1a z wychowawczynią i mamą jednej z koleżanek wyjechała do Szczecina. W grupie byli też uczniowie z klasy 1b i 3b.

 

Wycieczkę otworzyło Muzeum Narodowe w Szczecinie - Centrum Dialogu ,,Przełomy". Jest to podziemne muzeum zbudowane według projektu Roberta Koniecznego, mieszczące się w samym sercu miasta. Na Światowym Festiwalu Architektury w Berlinie realizacja tego projektu otrzymała tytuł „Budynek roku 2016 na świecie”, zdobyła także prestiżową główną nagrodę europejską. Znajduje się w nim stała wystawa obejmująca lata 1939-1989. Pokazuje ona wojenny Szczecin, pamiątki przywiezione z Syberii, przypomina czasy stalinizmu i czasy najnowsze: Grudzień ’70, Sierpień ’80 i ‘88. Celem całej ekspozycji jest pokazanie przełomowych momentów w historii Pomorza Zachodniego. Dzięki multimediom można usłyszeć i zobaczyć wspomnienia świadków tych wydarzeń, poczuć atmosferę tamtych dni. Wszystkie momenty historyczne są szczegółowo i ciekawie opisane, a dodane do nich obrazy robią jeszcze większe wrażenie.

 

Następnym punktem naszej wycieczki było zwiedzenie Szczecińskiej Podziemnej Trasy Turystycznej śladami II wojny światowej. Byliśmy w schronie przeciwlotniczym. Dowiedzieliśmy się, że jest to największy schron dla ludności cywilnej w Polsce z okresu II wojny. Jego budowa została ukończona przez Niemców w 1941 roku. Od najwyższego wyjścia do dolnego poziomu mierzy sobie 17 metrów wysokości, powierzchnia całkowita wynosi około 2 500 m2, a jego najdłuższy korytarz ma 100 metrów. Podczas przemierzania trasy przewodnik opowiedział nam, jak wyglądało życie w schronie podczas nalotów (m.in. dywanowych), dokładnie omówił budowę całego schronu, w sposób obrazowy opisywał moment rozpoczęcia nalotów, walkę o Szczecin, jego przejmowanie i odgruzowywanie. Oglądaliśmy pomieszczenia i czytaliśmy napisy, z uwagą słuchając w tym samym czasie przewodnika.

 

Ostatnią i najważniejszą w tym dniu atrakcją było obejrzenie operetki pt. „Zemsta nietoperza" J. Straussa (syna) w Operze na Zamku. Po raz pierwszy mieliśmy mieć kontakt z tym gatunkiem muzycznym i dlatego z niecierpliwością czekaliśmy na zobaczenie wnętrza opery i na pierwsze muzyczne takty. Na widowni w naszym rzędzie siedziało młode małżeństwo. Pani posłużyła się podstępem, aby małżonek zechciał jej towarzyszyć w wieczornej uczcie duchowej: powiedziała mu, że idą na Batmana. Po pierwszym akcie wiedział, że to nie ten Batman, o którym myślał, ale w efekcie nie żałował. Okazuje się, że każdy sposób prowadzący do spotkania ze sztuką wyższą jest dobry, jeżeli cechuje go skuteczność.

 

Libretto „Zemsty nietoperza” jest komedią pomyłek, w której znajdujemy zamianę ról, podstęp, zemstę, miłość i zdradę. I akt rozgrywa się w domu mieszczańskim, II – na balu w pałacu arystokraty, a III – w więzieniu. 3,5-godzinny spektakl z dwiema przerwami upłynął tak szybko, że ani się obejrzeliśmy i trzeba było wracać do Łobza. Piękna muzyka z wieloma przebojowymi ariami (np. arią Adeli), nieziemskie głosy aktorów (w tym rzadki kontratenor Michała Sławeckiego), bogata barwna scenografia, klimatyczne sceny baletowe oraz współczesne poczuciu humoru – to wszystko tworzyło niepowtarzalną atmosferę i pozwoliło nam przeżyć niezwykły wieczór. Wieczór wypełniony usmiechem oraz satysfakcją z podjętego ryzyka, którym był wyjazd na operetkę (!?). Wywarła ona na nas bardzo pozytywne wrażenie.

 

Po udanym spektaklu, zanurzeni w historię i piękne dźwięki, o godz. 24.00 zakończyliśmy wycieczkę w Łobzie. Być może komuś przyśnił się dr Falke w przebraniu Batmana maszerujący przez Łobez? Przestrzegam: nie narażaj przyjaciela na śmieszność, bo zemsta może być surowa.

 

Hanna Antczak, kl. 1a, ze wsparciem wychowawczyni

Zdjęcia: